2,3K
Dlaczego każda kobieta powinna myśleć o finansach
Całkiem niedawno i przez przypadek obejrzałam w tv program o sławnych gwiazdach amerykańskiego boksu. Normalnie nie poświęciłabym mu pewnie nawet pięciu minut, gdyż sam tego typu sport nie bardzo mnie interesuje. Zaciekawił mnie jednak aspekt programu – mistrzowie – milionerzy u schyłku kariery, którzy zostali bankrutami. Szczególnie zadziwiająca była historia Mike Tysona, który będąc na szczycie zarobił 300 mln dolarów. W 2003 roku ogłosił jednak upadłość. Posiadał kilka rezydencji niczym pałace i kilkadziesiąt luksusowych samochodów. Jak to się mówi, był obrzydliwie bogaty. Niestety, o finansach to on nie miał nawet bladego pojęcia.
W programie – gwiazdy boksu – przedstawiono jako ofiary systemu. Maszynki do zarabiania pieniędzy, którymi zarządzali specjaliści. Jak przyznał w wywiadzie sam Mike Tyson, zgubiła go rozrzutność i brak podstawowej wiedzy o finansach. Umiał tylko zarabiać i wydawać. O zarządzaniu pieniędzmi nie wiedział nic. Najpierw stracił zdrowie i lata życia dla pracy, po to by później zostać z niczym. Jego doradcom przez wiele lat pasowało rozporządzanie fortuną, o której sam zainteresowany niewiele wiedział. Ta historia mogła się skończyć zupełnie inaczej. Swoim zgromadzonym majątkiem mógł zapewnić sobie długą emeryturę w dostatku. Mógł zainwestować pieniądze i cieszyć się biernym dochodem, który mógł być źródłem nawet dla następnych pokoleń. Wystarczyłoby trochę elementarnej wiedzy.
„Nieistotne, ile pieniędzy zarabiasz – ważne jest, ile z tych pieniędzy zatrzymujesz i na jak długo.” R. Kiyosaki
Któż bowiem zadba o nasze pieniądze jeśli my same tego nie zrobimy? Jak często się nad tym zastanawiasz? Ja kiedyś o tym mało myślałam. Codzienny natłok obowiązków skutecznie zagłuszał głębsze refleksje. Myślałam ” jest jak jest, a o przyszłości pomyślę jutro. Teraz nie mam na to czasu”. I nie mówię tu bynajmniej o planach na następny weekend czy wakacje. Mówię o horyzoncie kilku – kilkunastoletnim. O tym do czego dążę. Co chcę osiągnąć i w jaki sposób. O tym, że jak już dzisiaj mam zacząć zarządzać swoimi pieniędzmi, aby w przyszłości nie mieć sobie nic do zarzucenia. I nie ważne, czy w tym momencie mam do dyspozycji dużo, czy mało. Ważne żeby od czegoś w ogóle zacząć.
„I tak mam mało pieniędzy, więc na razie nie mam czym zarządzać. Nie daj się zwieść! To klasyczna wymówka, żeby tylko nic nie robić. To jest zupełnie jak mówienie: Nie opłaca mi się odżywiać racjonalnie, bo i tak mam nadwagę 10 kg, więc dopiero jak schudnę ( na siłowni, na diecie cud – niepotrzebne skreślić), to wtedy na pewno zmienię styl odżywiania…” M. Bladowska-Wrzodak „Jak być kobietą zadbaną finansowo.”
Często kobiety myślące o pieniądzach postrzega się jako nieszczęśliwe egoistki. Zazwyczaj stawiamy dobro ogółu ponad siebie. Zawsze czyjeś potrzeby i marzenia są ważniejsze. Powtarzamy sobie, że przecież pieniądze nie są najważniejsze. Liczy się miłość, rodzina, domowe ognisko itd. Być może masz męża, który dobrze zarabia, więc „nie musisz” się o nic martwić. Być może sama masz niezłą pracę, więc „po co o tym myśleć”. Może masz tyle na głowie, że nawet „nie masz czasu” się przejmować tym co kiedyś będzie. Ważne jest tu i teraz. A gdybyś tak na chwilę usiadła i wyobraziła sobie najgorszy czarny scenariusz? Wiadomo – nie chcemy tego, ale powyższa historia Mike Tysona także jest niewyobrażalna. Umiesz zarządzać swoimi pieniędzmi? Czy powierzasz to zadanie komuś innemu- mężowi, partnerowi, doradcy w banku? A może ślepemu losowi? Pamiętaj, nikt za Ciebie tego lepiej nie zrobi. W życiu każdej z nas może pojawić się sytuacja, że partner odejdzie. Jak byś sobie poradziła w takim momencie? Stanęłabyś sama na nogach, wiedząc, że masz własne zaplecze finansowe? Nawet najlepszy mąż na świecie jest tylko człowiekiem i może zachorować a nawet umrzeć. Wiem, że nie chcemy o tym wszystkim myśleć. Jednak w życiu spotkało to już niejedną kobietę. Musimy pamiętać, że statystycznie żyjemy coraz dłużej i te problemy nas nie miną. Poza tym statystycznie kobiety żyją dłużej od mężczyzn, więc jeśli nie zajmujesz się domowymi finansami, kiedyś i tak pewnie będziesz musiała zacząć to robić.
Nie czekaj na moment, w którym życie Cię do tego zmusi. Kiedy będziesz musiała zacząć się tym przejmować. Wtedy może być za późno na wspólne planowanie budżetu. Na interesowanie się Waszymi wydatkami, inwestycjami, oszczędzaniem na przyszłość i na czarną godzinę. Na budowanie bezpiecznej przyszłości dla rodziny, ale także i dla Ciebie. Tylko dla Ciebie – bez względu na to czy będziecie razem, czy będziesz sama.
Diana
P.S. zdjęcia zrobione w British Museum Londyn.





1 Komentarz
Każda kobieta powinna myśleć o finansach bo zwykle oszkubują swoich facetów z kasy 😀